niedziela, czerwca 29

panie

panie, ty wiesz
czujesz, rozumiesz
jak ja

panie, zaraz lukier wtoczą
tort gotowy już kwitnie

panie, to takie wielkie
niepojęte, olbrzymie, wspaniałe

panie, czy już?
czy na pewno?

panie, panowie
miłość

czwartek, maja 29

szukanie kultury nocą - za czy przeciw?

Chodzenie nocą do muzeów czy galerii można przyrównać do oglądania obrazu przez niewidomego; co prawda, pozna się fakturę dzieła, jego zarys, ale próżno szukać po omacku kolorów czy uchwycić to, "co autor miał na myśli". Gdy prace tworzone za dnia i przeznaczone do oglądania w naturalnym świetle "podziwia się" w ciemności lub sztucznym świetle, samo dzieło staje się zakłamane - w pierwszym przypadku go nie widzimy, w drugim zaś nie widzimy go takim, jakim chciał je ukazać artysta.

Noc należy do snu i na sen powinno się ją przeznaczać. Wyjątek może stanowić kontemplacja i refleksja nad własną osobą czy myślami - są to jednak rzeczy, których dobrze nie widać nawet w świetle dziennym, więc nie widzę przeszkód względem "filozofowania nocnego". Nawiasem mówiąc, dlaczego muzea chełpią się, że padł kolejny rekord oglądalności i odwiedzin podczas nocy muzeów? Wszak już Żeromski pisał, że "im kultura niższa, tym naśladownictwo bardziej rozwinięte". Czy już niedługo wszyscy będziemy z dumą przyznawać się do tego, że zachwycamy się pięknym wzorem na papierze toaletowym zanim ukończymy rytuał związany z czynnościami fizjologicznymi którejś bezgwiezdnej nocy?

niedziela, maja 25

doświadczanie granic a wolność i rozwój

Doświadczanie granic w żaden sposób nie jest ograniczaniem wolności zawierzonej w prawdzie, ani też nie stanowi przeszkody w rozwoju człowieka. Poznając ograniczenia wynikające z ludzkiej natury i człowieczeństwa w ogóle, tak naprawdę idziemy krok naprzód we własnym rozwoju. Bowiem dotarcie do własnych granic czy też ich doświadczenie poprzez czynniki zewnętrzne powoduje wzrost naszej świadomości tychże granic, a to z kolei jest synonimem (czy raczej wyrazem pokrewnym) dojrzałości człowieka.

Doświadczanie granic pomaga także we właściwym zrozumieniu pojęcia wolności jako pewnej miary, którą wypełniamy wolną wolą, ale którą wolną wolą możemy także przelać. Świadomość własnych granic pomaga odróżniać wolność od samowoli i anarchii. Wolność jaką tę, która uczy współistnienia z innymi ludźmi i Bogiem (np. w duchu przykazania miłości), a nie tę, która sprowadza się do ślepego zaspokajania jedynie własnych potrzeb.