czwartek, października 4

[nie zawodzić]

nie zawodzić
nie przepraszać
nie żałować
i nie wracać.

czas uciekać.

sobota, lipca 14

rytuał krwi: odcienie bólu

pierwszy okres,
pierwszy gwałt,
pierwsze poronienie.

czwartek, lipca 5

reminescencja

przestaliśmy wierzyć w szczerość
paranoje nas zabiją
żaden dowód nie przekona


nie ma słowa, gestu, smaku,
rany jeno tylko żyją
niech więc wszystko, razem, skona.

środa, czerwca 20

o czasie

zegar w klepsydrze lekko wadliwy
skruszone czaszki, bo piasku brakło
zegar ten z kieliszków dwóch plastikowych
zabrakło ognia, co piasek topi
nie ma i drewna, zegar jest trupem
trupem, bo zimny - nie ma czym rozpalić


przez to, że spsuty, źle czas odmierza
za nic ma Sèvres, wszystko ma w dupie
taki podobny, ignorant biegnie
choć stoi przecież, koślawy, stary
a mylnie byś myślał, że wczoraj postawion


nie ma ten zegar serca, ni mózgu
nogi kulawe, nie ma i ramion


###


nie jestem niecierpliwy
boję się tylko, że w natłoku spraw
nie zdążę umrzeć

niedziela, maja 13

powrót

on a second thought
jak zwykło się mawiać
ta myśl, mimo, że druga
- to pierwotna


nie stworzona, istniała przecież od zawsze
była gdzieś w dołku, cieniu, tuż obok
zalśniła raz kilka błysków nieznacznych
ale już jest na stałe, samotność

piątek, stycznia 20

[pozrywałem stare plastry]


  • pozrywałem stare plastry
  • strupy krwią nabrzmiałe pękły
  • nic nie było zagojone
  • wszystko makijażem stało

  • w imię Bóg jeden wie czego
  • po-zadźgany roz-wypruty
  • ja, koszmarów łowca,
  • zmarłem.

sobota, września 24

dramat

  • tabletki na sen nie działają
  • muzyka wcale nie koi
  • łzy nie chłodzą już oczu
  • w różańcu nadzieja ostatnia

środa, lipca 27

...

sine palce, stary koc
starta skóra, zimna noc
niemożliwym stało się
oddech, serce i łzy dwie

nie potrzeba cukru już
akacjowy miód, a nóż
ostrzy smak, by lekko pchnąć
symulując, niby śniąc

wtorek, maja 31

nisko i niżej

  • zwiastowało nienazwane sine "to"
  • kiełkowało tuż pod sercem
  • raniąc głos
  • kłuło oddech, łgało wzrok
  • zamroczyło smak i węch
  • nie zabiło, dojrzewało
  • czyste, bo pierwotne
  • zło

  • i wylało krew ze skroni
  • duszę chlebem zagryzając
  • gnąc za stawem staw ochoczo
  • za nic mając łzy z osoczem

  • wskroś uderzył - chybił, upadł
  • wstał i strzelił - mylnie mierzył
  • ostatnimi tchu rzekł cicho
  • nie morduje się rycerzy

czwartek, marca 17

znów

  • rozplątałem krukom pióra
  • w słoną nieco noc rozeznań
  • zadusiłem, zadeptałem
  • za kratkami, za murami

  • jeszcze tli się pierza gram...
  • strachem będę niecił ból
  • bólem będę karmił strach

wtorek, marca 1

tja

  • na wieczne grzechów od-kupienie
  • na świeżą rzeczy pamiątkę
  • ku nowym porażkom
  • ku nie śmierci, niestety

środa, lutego 23

nie myśl za innych

  • nie myśl za innych
  • nikt nie podoła
  • skrusz serce miodem
  • a dziegciem oberwiesz

  • nie myśl za innych
  • inni się mylą
  • prawdą się brzydzą
  • bo to ich zraniło

  • nie myśl za innych
  • bo słońce oślepia
  • nie myśl za innych
  • bo nikt nie poczeka

  • nie myśl za innych
  • nie zerkaj do doła
  • świat cię nie potrzebuje
  • a egoiści - parasola

sobota, grudnia 25

znasz li taki kraj...

  • kurki z wódką pozakręcano
  • ale i samej wódki nie było
  • pousuwano hydranty
  • zamurowano latryny
  • łaźnie i sauny zamknięto
  • choć wódki, jak mówię, nie było

  • nie do trzynastej lecz wciąż
  • lubo zakazano spożywać
  • spalono, stłuczono butelki
  • kufle zniszczono i beczki
  • w mieście nie było azylu
  • choć było to miasto ucieczki

  • świat wody ognistej nie widział
  • nikt nie był nigdy pijany
  • wszak świat był to alternatywny
  • bo bezalkoholowy, nieznany

  • po co więc zakaz i cegła?
  • och, proszę się przyzwyczajać
  • wszak wszystkie dekrety wydaje
  • ministerstwo spraw wyjątkowych i anomalii

wtorek, grudnia 21

wesołych...

Świąteczny miniprojekt. Wszystko, co chciałbym tu napisać, zawarte jest w nim.

Zapraszam na christmas.michalkosecki.com.

niedziela, grudnia 19

kulinarnie

  • opuszki mandarynkami pachnące
  • w cytrynową noc pomysłów
  • kleją uszka z truskawkami
  • klawiaturę brudząc ciastem

  • lukrowana głowa z waty
  • serce piernikowe tuli
  • a tors z gorzkiej czekolady
  • a zaś z kminku szew koszuli

  • świerkiem pachnie cała szyja
  • lasem, świętem - tuż przy uszach
  • jeno usta, no i oczy
  • noszą do dziś ślady soli

sobota, grudnia 18

jeden sms

  • roztopiła
  • serce z lodu
  • rozkruszyła
  • z cegły rozum
  • w pył zwróciła
  • wszystkie plany

  • czarodziejka
  • w dwie sekundy

środa, grudnia 15

ss

  • pressure to undress
  • stress for access
  • unpress, revolve
  • compress memories
  • red button pushes
  • anti-depress

  • throw it. compare.
  • hug and forget.

piątek, listopada 12

tym jestem

  • zaburzeniem tożsamości
  • na poziomie emocjonalnym
  • intelektualnym i psychicznym
  • prawem bez moralności
  • zasadami bez humanizmu
  • tym się stałem – zakłóceniem.

niedziela, października 31

w głowie

  • jak pulsowanie synaps przeciążeń
  • jak zator w sercu tuż przy aorcie
  • pętla na szyi, pauza na pętli
  • wbita w gramofon igła na wylot
  • bit utkwił w stopie, bajt – tuż pod żebrem
  • nie już podniebne dylatacje we śnie
  • ciało w bezwładzie, ból zaś skupiony

sobota, października 23

ludzie prawdy nie chcą

Przyjmując, zgodnie z optyką chrześcijańską, idealistyczną czy tą pragnącą sprawiedliwości zakładamy, że istnieje coś takiego jak prawda absolutna, prawda obiektywna. Przekładając to wszystko na praktykę życia daje się jednak zauważyć, że chyba nie pragniemy znać prawdy w stopniu w stu procentach zgodnym z  zastaną rzeczywistością, jak to chętnie deklarujemy, wpisując w swoich profilach na portalach społecznościowych jak mantrę parę sformułowań “lubię szczerość, cenię prawdę i autentyczność” i “nie znoszę fałszu, kłamstwa, obłudy”.

 

Zjawisko jest dość złożone. Z jednej strony naturalny egoizm nie pozwala nam akceptować prawdy dla nas niewygodnej czy np. szkalującej nas (w oczach cudzych, własnych, czy we własnym mniemaniu). Często w podobnych sytuacjach racjonalizujemy czy mitologizujemy rzeczywistość, uciekając się do kłamstwa, gdyż zależy nam na pozytywnej opinii na nasz temat i wizerunku, zwłaszcza wśród osób bliskich (wspomnienia z rodzinnych obiadków i wspólnych świąt) jak i przed dużą grupą osób (od społeczności szkolnej czy uczelnianej po portale internetowe).

 

Z drugiej strony natura wypracowała szereg mechanizmów odcinających nas od bolesnej prawdy. Molestowanie w dzieciństwie, gwałty, wydarzenia traumatyczne – są bardzo często spychane do podświadomości; rzadziej generują poważne zaburzenia takie jak np. dysocjacja osobowości. Czy tu poznanie prawdy jest wartością konieczną do spełnienia? Wydaje się, że dopóki rozmawiamy o samym zepchnięciu bolesnych wydarzeń w podświadomość, należy je tam zostawić. Raz, że obszar podświadomości jest praktycznie niezbadany i ciężko stwierdzić, jakie skutki może mieć potencjalna świadoma eksploracja podświadomości; dwa, że ceną za poznanie prawdy może okazać się własne życie.

 

Ludzie nie chcą prawdy w końcu, bo im tak wygodniej. Nauczeni bazowania na emocjach, odczuciach i interpretacjach sprawiają, że cały obiektywizm bierze w łeb, a mrzonka o cenieniu szczerości jest jedynie wabikiem, który ma uzmysławiać “jestem wart poznania, jestem dobry”. Nieprawda, “jestem wart poznania tak samo jak wszyscy inni”. I w punkcie wyjścia wart tyle samo co inni. Nie zagłębiam się tu zbytnio w kwestie, czy ktoś rzeczywiście stara się poić pragnienie szczerości w sobie, czy jest to tylko pustym frazesem. Wiele specjalistycznych pism (vide “Bravo Girl”, “Joy”, “13” czy mnogość innych podobnych) oraz wielu domorosłych ekspertów na fotoblogach i serwisie fotka.pl przewałkowało ten temat praktycznie z każdej strony.

 

Jak żyć więc w tym świecie fałszu i obłudy? Jeśli mamy świadomość, że każdy z nas patrzy na to samo inaczej, na swój sposób – jest o wiele łatwiej. Wtedy z tego pluralizmu możemy odsiać osoby, których postrzeganie świata kończy się na czubku własnego nosa. A z pozostałymi można żyć według prostej zasady: najlepiej, jak się da.